Minimalizm

Minimalizm

Witam,

Dawno mnie nie było. Aktualnie pracuję nad kominem na zimę. W między czasie… minimalizuję nadmiary w domu. Wkręciłam się bardzo i wszystkim polecam poczytać o tej folozofii. Zaczynając od trzech regałów z książkami rozpoczęłam przygodę z usuwaniem nadmiaru otaczajacych mnie przedmiotów. Jest to ciągły proces, który nigdy się nie skończy. Drobiazgi, nadmiar kosmetyków, niepotrzebne książki, rzeczy typu „może się przyda”, ciuchy…. oj mogłabym wymieniać i wymieniać. W rezultacie aktualnie mam: 1/8 książek, 1/5 kosmetyków, 1/2 ciuchów, 1/2 detergentów, 1/5 kubków, duuużo miejsca w szafkach…. a jak szybkie jest sprzątanie 🙂 Przestałam być niewolnikiem przedmiotów!

To, że nie mamy kilku regałów książek … to nie świadczy o tym, że nie czytamy. Mam czytnik, a książkę papierową oddaję lub sprzedaję dalej. Mam kilka kosmetyków… chcę nowy to oddaję jeden z tych,  który mi się znudził. Najtrudniej było z hobby… tu miałam problem. Ja lubię wszystkiego próbować i się uczyć. Ograniczyłam wszystko do wełny i malowania. Pozbyłam się facebooka, a tym samym będę miała realnych 15 znajomych, a nie 255 w wyidealizowanym świecie. Wbrew pozorom taki nadmiar wokół nas… stresuje i buduje niepokój. A jak mamy stresa to co???? idziemy na zakupy 🙂 Błędne koło, które postanowiłam rok temu zamykać.

Widzę jak to fajnie wpływa na dziecko. Nie ma problemu, że jak się coś zbije to będzie koniec świata…. bo nie mam wazoników i tzw. durnostojek. Mam dużo czasu dla Michała… ponieważ ścieranie kurzy zajmuje mi 15 minut. Odkurzanie i mycie podłóg to szybka sprawa. Możemy grać w piłkę w domu i nie boję się, że coś spadnie.

Wszystkim serdecznie polecam minimalizm!

Pozdrawiam

Hesiunia

 

Reklamy
Druty i szydełko

Wieczorne dzierganie

 

Witam,

Wydziergałam kolejne sukienki dla lalek. Muszę kupić lalkę, łatwiej będzie mi prezentować małe dzieła. Na razie twierdzę, że macieżyństwo i hobby można połączyć 🙂

Pozdrawiam Wszystkich!

Honorata

DSC_3824

DSC_3828

DSC_3829